Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Wrocław
Ślęza bez odpowiedzi na piorunującą końcówkę Enei AZS-u Poznań

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Koszykarki Ślęzy Wrocław przegrały z Eneą AZS-em Politechniką Poznań w meczu 16. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet. Porażka bardzo mocno skomplikowała sytuację żółto-czerwonych.
Ślęza bez odpowiedzi na piorunującą końcówkę Enei AZS-u Poznań

Ślęza bez odpowiedzi na piorunującą końcówkę Enei AZS-u Poznań
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Ślęza bez odpowiedzi na piorunującą końcówkę Enei AZS-u Poznań
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Ślęza bez odpowiedzi na piorunującą końcówkę Enei AZS-u Poznań
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Zgodnie z oczekiwaniami, pierwsze minuty to wyrównana walka. Nie było to perfekcyjne otwarcie spotkania, bo w związku ze stawką obie drużyny popełniały błędy i pudłowały rzuty. Seria 7:0 w wykonaniu gości dała im prowadzenie 10:6, a po kolejnej stracie 1KS-u, która przyniosła punkty Agnieszce Skobel. Na ten rozwój wydarzeń trener Arkadiusz Rusin zareagował natychmiastowo, prosząc o czas, po którym na parkiet weszły Natalia Kurach i Patrycja Jaworska.

Od tego momentu gra Ślęzy zaczęła wyglądać lepiej i wrocławianki doprowadziły do remisu 13:13, a w kolejnej akcji rozgrywająca 1KS-u dała swojemu zespołowi prowadzenie. Wspomniany duet w końcówce pierwszej kwarty przeprowadził jeszcze dwie akcje, które zakończyły się dwoma asystami Jaworskiej i pięcioma punktami Kurach. Żółto-czerwone tym samym skończyły pierwszą kwartę serią 15:3, budując ośmiopunktową przewagę.

Poznanianki szybko zabrały się za odrabianie strat, zdobywając pięć oczek na początku drugiej kwarty. Zamiast pójść za ciosem, nowa zawodniczka Enei AZS-u, Mailis Pokk, popełniła stratę, którą na trójkę zamieniła Jaworska, przywracając status quo z końca pierwszej odsłony. Na sześć i pół minuty Ślęza prowadziła 27:20.

Dwie minuty później przegrywała 27:28, ponieważ zespół gości wykorzystał cztery kolejne posiadania i zmusił trenera Rusina do wzięcia kolejnego czasu. Time-out przyniósł efekt, ponieważ najpierw spod kosza nie pomyliła się Stephanie Jones, a chwilę później za trzy trafiły Julia Drop i Karolina Stefańczyk. Poznanianki odpowiedziały akcjami Mayi Dodson i Pokk, doprowadzając do remisu. Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało jednak do Ślęzy, a konkretnie do Drop, która dobiła niecelną próbę Jones.

Trzecia kwarta zaczęła się od mocnego uderzenia - po stronie Ślęzy punktowały Jones i Anna Jakubiuk, w drużynie z Poznania Sug Sutton, Dodson i Aleksandra Żukowska. W efekcie ponownie na tablicy wyników wyświetlił się remis - 41:41. Żadna ze stron nie zamierzała w tym fragmencie gry pozwolić rywalkom na zbudowanie wysokiego prowadzenia. O zespół 1KS-u dbała o to Stephanie Jones, Wojciech Szawarski mógł za to liczyć na asysty Sutton oraz punkty Skobel i Dodson.

Na trzy minuty przed końcem tej kwarty amerykańska podkoszowa Ślęzy trafiła na 51:52 i trener gości poprosił o czas. Po time-oucie punkty zdobyła Pokk, na linii jeden rzut osobisty wykorzystała Karolina Stefańczyk. Od stanu 54:52 dla Enei AZS-u ofensywa gospodyń zatrzymała się. To pozwoliło przyjezdnym na objęcie ośmiopunktowego prowadzenia, które przed końcem trzeciej kwarty zmniejszyła Anna Jakubiuk trafiając z półdystansu.

Konsekwencja drużyny gości przynosiła efekty. Świetna gra Sutton skutkowała punktami i asystami byłej rozgrywającej Ślęzy. W efekcie poznanianki prowadziły 64:54. Żółto-czerwone zmniejszyły straty do siedmiu oczek. Od tego momentu w koszykówkę grał jednak tylko zespół ze stolicy Wielkopolski. Najpierw Agnieszka Skobel trafiła oba osobiste. Następnie z półdystansu nie pomyliła się Sutton, która w dwóch kolejnych akcjach asystowała przy trzypunktowych rzutach Skobel. W tym momencie prowadzenie Enei AZS-u urosło do 19 punktów i wszystko było jasne. Końcówka meczu co prawda była wyrównana, ale nie miała żadnego wpływu na wynik.

Zespół z Poznania zasłużenie pokonał Ślęzę, która nie miała żadnej odpowiedzi na poczynania rywalek i nie była w stanie zatrzymać ich pod własnym koszem. Sytuacja żółto-czerwonych jest teraz niezwykle skomplikowana, bowiem nie kontrolują w pełni swojego losu. W tej chwili muszą nie tylko wygrać mecze z MKS-em Pruszków, SKK Polonia Warszawa i Basketem 25 Bydgoszcz, ale też liczyć na korzystny układ spotkań z bezpośrednimi rywalami do walki w play-off. To jednak szeroka perspektywa - w najbliższej koszykarki Ślęzy powinny się skoncentrować na najbliższym spotkaniu, które już w sobotę. Wtedy do Wrocławia przyjedzie beniaminek z Pruszkowa.

Ślęza Wrocław - Enea AZS Politechnika Poznań 65:82 (21:13, 16:22, 17:25, 11:22).

Ślęza: Jones 21, Stefańczyk 16, Kurach 10, Drop 6, Jaworska 6, Jakubiuk 6, Brezinova, Kuczyńska 0. Mielnicka, Kulesha, Kurkowiak DNP.

Enea AZS Politechnika: Dodson 19, Sutton 17, Pokk 16, Skobel 13, Żukowska 10, Popović 6, Piechowiak 1, Rogozińska 0. Marciniak, Jarecka DNP.


Michał Rygiel/fot: Sebastian Stankiewicz



o © 2007 - 2023 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Piątek 27 stycznia 2023
Imieniny
Anieli, Juliana, Przemysława

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl